| |
Z wielką przyjemnością i satysfakcją prezentujemy dwie niezwykłe prace, które w intrygujący sposób redefiniują tradycyjną formę rzeźby monumentalnej i pomnikowej. Swoją specyfiką i skalą przynależą one właściwie do otwartej przestrzeni publicznej, jednak ich prezentacja w ciasnym galeryjnym wnętrzu ma szczególny sens - podkreśla, że obie realizacje to dzieła sztuki współczesnej, stanowiące szczery wkład w refleksję na temat pamięci, losu, historii i jej reprezentacji.
Obecny pokaz w Rastrze nie jest zarazem zwyczajną wystawą, a raczej ujawnieniem artystycznego i politycznego potencjału obu prac w nowym dla nich, warszawskim kontekście. Nasze miasto, nasza kultura i tradycja jak mało które naznaczone są gorączką pomników. To pomniki raczej niż dzieła sztuki najnowszej rozpalają wyobraźnię i społeczne dyskusje, to one - w myśl zideologizowanej polityki historycznej - mają kształtować współczesną tożsamość miasta. Historia pełna jest jednak precedensów, których nie da odlać się z brązu. Prace Bujnowskiego i Sailstorfera, każda na swój sposób, próbują przezwycieżać patos Historii, są pomnikami a rebours - z przypadku, piasku i powietrza.
Nie chcemy w Warszawie stawiać kolejnych pomników, dlatego dzieła Bujnowskiego i Sailstorfera pojawią się w Rastrze tylko na kilka tygodni, są tu jedynie przejazdem, w drodze powrotnej z Reykjaviku, gdzie były prezentowane w ramach projektu Villa Reykjavik. Po pokazie w Rastrze ruszą w dalszą podróż - rzeźba Bujnowskiego na odległą Martynikę, a czołg Sailstorfera... na Berlin!
T 72 to popularny model radzieckiego czołgu, produkowanego od lat 70. XX wieku i niestety wielokrotnie już sprawdzonego w warunkach bojowych, od sowieckiej interwencji w Afganistanie poczynając. "T72" Michaela Sailstorfera to brezentowa, nadmuchiwana wersja tego czołgu w skali 1:1. Cztery pompy powietrzne systematycznie napełniają pojazd powietrzem by po chwili wyssać je całkowicie. Potężna i groźna wojenna maszyna zostaje poskromiona niczym wielki ssak w ogrodzie zoologicznym. Czołg - symbol agresji i przemocy - w krótkiej chwili zamienia się w efektowną demonstrację impotencji. Cykl rytmicznie się powtarza, maszyna zdaje się oddychać, groźnie unosić się i śmiesznie opadać niczym żywy organizm, podporządkowany raczej prawom biologii niż historii.
Pojawienie się rosyjskiego czołgu na 3 piętrze przedwojennej warszawskiej kamienicy jest z pewnością zdarzeniem zaskakującym, uruchamia zarazem łańcuch niepokojacych skojarzeń. Wielka, nadmuchiwana maszyna Sailstorfera zdaje się tu być uczłowieczoną, pacyfistyczną wersją setek radzieckich czołgów, które przez lata zdobiły i zdobią polskie miasta i miasteczka jako wojenne relikwie i pomniki. Praca niemieckiego artysty w przewrotny sposób je oswaja, odbiera im sporo z niegdysiejszej grozy, ale zarazem ożywia wspomnienia, przestrzega i porusza swoim miarowym oddechem.
|
|
"Cyparis" Rafała Bujnowskiego to z pozoru klasyczna forma pomnikowa. Masywne popiersie czarnoskórego mężczyzny odlane jednak zostało z nietypowego surowca - wulkanicznego piasku zebranego na plaży w St. Pierre na Martynice. Bohaterem tej pracy jest Louis-Auguste Cyparis (albo Ludger Sylbaris) zwany Samsonem, jeden z dwóch ludzi którzy przeżyli erupcję wulkanu Mt. Pelée, która 8 maja 1902 roku (na trzy dni przed planowanymi wyborami lokalnymi w tej francuskiej kolonii) zniszczyła miasto St. Pierre zabijając ponad 20 tysięcy jego mieszkańców. Cyparis stał się swoistym bohaterem z przypadku. Przeżył, bo kilka dni wcześniej osadzono go w ciasnej celi miejscowego więzienia. Wkrótce potem zdobył popularność jako członek objazdowej trupy cyrkowej Barnum & Bailey Circus, w której występował jako "Lone Survivor of St. Pierre." Podczas pobytu rezydencjalnego na Martynice w 2009 roku Rafał Bujnowski postanowił przywrócić współczesności figurę Cyparisa. Zwieńczeniem projektu będzie ustawienie i uroczyste odsłonięcie jego rzeźby - zrealizowanej wspólnie z Julianem Tomaszukiem na podstawie zachowanych fotografii portretowych - w mieście St. Pierre.
Figura modelowego antybohatera, człowieka z marginesu który mimochodem zostaje sławny jest opowieścią o przewrotności losu wobec zamierzonego społecznego i historycznego porządku. Pomnik Bujnowskiego dopełnia tej historii oddając skromny honor i reprezentacyjną moc temu, co wymyka się spod systemu politycznego planowania.
Wystawa zrealizowana we współpracy z galerią Johann König z Berlina.
|